Access Token not set. You can generate Access Tokens for your Page or Profile on fb.srizon.com. After generating the access token, insert it on the backend

0

W niedzielę 8 stycznia 2017r. media w całym kraju biły na alarm, że powietrze w wielu miastach jest w fatalnym stanie, normy pyłu PM10 oraz rakotwórczego benzo(a)pirenu zostały przekroczone kilkakrotnie, a nad głowami milionów Polaków unosi się smog. I chociaż na zjawisko smogu może składać się wiele czynników, to nie przypadek, że media przypominają sobie o tym problemie akurat w sezonie grzewczym, kiedy staje się on dosłownie namacalny – według specjalistów głównym składnikiem smogu jest dym z domowych kotłowni wyposażonych w tradycyjne kotły i opalanych węglem oraz innymi paliwami stałymi.

W Rybniku co roku przez około 120 dni przekroczony jest dopuszczalny w Polsce poziom pyłu PM10. W dniu 9 stycznia 2017r prezydent miasta po raz pierwszy wprowadził na dwa dni darmową komunikację miejską, a na 10 i 11 stycznia odwołał zajęcia w szkołach. Gdyby Rybnik był Paryżem, gdzie normy są bardziej restrykcyjne, taki alarm byłby ogłaszany przez prawie 50 dni w roku. Nasze płuca są i nadal będą bardziej czarne, bo nie wszystkim z nas to przeszkadza. I to jest bardzo realny problem: naukowcy szacują, że co roku na choroby spowodowane zanieczyszczeniem powietrza umiera w Polsce około 50 000 osób[1]. Bardziej obrazowo: co roku pustoszeje z powodu smogu miasto wielkości Wodzisławia Śląskiego. To nie jest przypadek, to nie jest pech. Robimy to sobie sami.

Na przykład paląc śmieci albo złej jakości paliwa stałe. Ale również podczas palenia węglem do powietrza mogą się unosić kłęby dymu – zwłaszcza przy rozpalaniu. Nawyków nie pomaga nam zmienić od lat obojętna polityka państwa ani nieśmiałe działania samorządów. Nie zachęcają koszty termomodernizacji, wymiany źródeł ogrzewania ani ceny innych paliw czy dostawców ciepła. Nikt nie jest tu bez winy – zanieczyszczenie powietrza nigdy nie było i nie jest postrzegane jako sprawa priorytetowa. To musi się zmienić.

Nikt nie jest w stanie rozwiązać problemu smogu w pojedynkę. Być może system kontroli, zakazów i kar zmobilizuje tę część społeczeństwa, dla której wymiana źródła ogrzewania odbędzie się kosztem jakichś luksusów. Zawsze jednak pozostanie część, dla której palenie tradycyjnymi metodami będzie nie tylko bardziej opłacalne, ale w ogóle osiągalne.

W sytuacji, kiedy ktoś jest w stanie ogrzać dom węglem za 3,5 tys. zł rocznie piecem wartości 5  tys. zł, czy należy karać go za niechęć (lub brak możliwości) do wydania 20 tys. na podłączenie się do ciepłociągu, z którego ciepło kosztować może nawet 8 tys. rocznie? Albo do zainstalowania pieca gazowego z perspektywą rachunków 5 tys. rocznie pod warunkiem termomodernizacji wartości 30tys. zł?

Zakładając, że znalazłyby się w jakimś mieście władze o takiej odwadze i pomysłowości, by skorzystać z doświadczenia miast w innych krajach i zdobyć środki na budowę miejskiej elektrociepłowni i sieci dostarczającej ciepło w cenach przynajmniej porównywalnych do tradycyjnych metod, czy sukces przedsięwzięcia może być pewny, jeżeli podobnych kroków nie podejmą sąsiednie gminy?

Czy zwiększenie puli dopłat do wymiany starych pieców na nowocześniejsze gwarantuje sukces, dopóki legalne pozostają paliwa takie jak muł czy flot? Czy przyniosą oczekiwany efekt kampanie edukacyjne, kiedy śmieci sortowane, czyli palne, nie będą zabierane z posesji częściej, niż zmieszane, czyli z reguły mniej nadające się do spalenia? Czy darmowa komunikacja miejska zachęci do pozostawienia samochodu w domu, kiedy nie zapewnia transportu z największych osiedli do największych skupisk pracodawców w godzinach obowiązujących tam zmian?

Nasz punkt widzenia jest taki, że smog jest problemem, do którego rozwiązania potrzebne jest współdziałanie obywateli oraz różnych organów i instytucji na różnych szczeblach oraz na wielu obszarach. Począwszy od tzw. „zwykłego człowieka”, po władze państwa. Od sposobu palenia w piecu, po częstotliwość odbioru odpadów. Nie dojdzie do tego, jeżeli problem zanieczyszczania powietrza nie zostanie potraktowany jako priorytetowy, rujnujący nasze zdrowie.

Dlatego 13. Stycznia, w Czarny Piątek, o godz. 13:13 zapraszamy wszystkich, którzy chcą głośno powiedzieć – Not FOR smog! –  do przybycia na rybnicki Rynek, żeby wziąć udział we wspólnej fotografii, która trafi na bilbord tam, gdzie będzie widoczna – w Warszawie.

Forum Obywateli Rybnika

 

[1] Za: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,21215606,puste-ulice-a-w-polskich-miastach-smog-co-nas-truje-ludzie.html#MT2

  • Udostępnij wpis
Poprzednie Wpis Następne S5